• Wpisów:125
  • Średnio co: 22 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:56
  • Licznik odwiedzin:9 721 / 2808 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Jakby ktoś się pytał (np. Antoś czyli mąż w tej chwili, co bym chciała na dzień matki to podpowiadam:

Kupiłam sobie te perfumy za pierwsze zarobione pieniądze pracując w Anglii i strasznie się cieszyłam, że mam oryginalne perfumy) Dzisiaj przechodziła koło mnie kobieta. Bardzo elegancka, ciemne, zadbane włosy, i teeeeen zapach. Od razu wspomnienia mi wróciły. Niesamowite jest to jak zapach zatrzymuje się w naszej pamięci. Aż musiałam wejść google street view liverpool i zobaczyć nasze dawne mieszkanie, które wynajmowaliśmy. Przy pierwszej lepszej okazji, jak nie będzie ważniejszych wydatków to sobie sprawię taki prezent.
Drugi to podkład:

Niestety cena według mnie za duża jak na podkład. No chyba, że to nie byle jaki podkład. Ma świetne recenzje, i kryje dosłownie wszystko. Warty swojej ceny więc zaryzykuje. Nie zjem ale sobie kupię hehehe.
__________________________________________________
Z innych spraw, to pierwszy raz w życiu zginęła mi paczka z Asos.com. Mija już 4 tydzień i jej nie ma. Martwię się bo kupiłam ramoneskę. Akurat na tą pogodę, zbliża się majowy weekend i chyba już nie dotrze Oczywiście do nich napiszę tylko czy to coś da to nie wiem.
__________________________________________________
trzymajcie się ciepło kobitki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Strasznie podobają mi się soczewki Cirle Lens...a na dodatek mam wadę -1 wie ktoś gdzie je mogę kupić sprawdzona firma? i czy w ogóle można nosić korekcyjnie?
 

 
Stęsknił się ktoś za Antosiem?
jak tak zapraszam na http://www.snikersik.pl
a co tam?
tańczący Antoś
 

 
Kochani!
Mam dla Was przyjemny i szybki konkurs
Wystarczy na email: bajkowo.mi@o2.pl
przesłać Wasze propozycje:

"jak dbać o buty deszczową porą?

5 pomysłów wygrywa zestawy KIWI

konkurs na http://www.snikersik.pl
trwa do 13.11.13r
 

 
Zapraszam Was na naszego facebooka
różne ciekawostki dla mam i nie tylko:

https://www.facebook.com/Snikersikpl
 

 
Kochane! znacie osobiście jakąś denstystkę?
chodzi mi o to, żeby sie konkretnie spytać od kiedy i czym myć zęby roczniakowi? wiem, że w necie, google znajde ale chce rzetelnej informacji bezpośrednio od specjalisty..może macie jakąś koleżankę/w rodzinie?
 

 
Dostałam prezent od męża...dość nietypowy ale się cieszę, bo wiem, że z myślą o mnie. Cały zamrażalnik zajęty grzybami a dzisiaj już pierwsze "owoce" w postaci tarty z grzybami leśnymi, no mówię, pycha!
http://snikersik.pl
 

 
pamiętam jak jakiś czas temu wszystkie pingerowiczki i nie tylko zresztą okupowały sklepy i przeczesywały regały w poszukiwaniu go...olejku khadi. Sama popędziłam co sił w nogach, no gorsza nie będęi kupiłam u "znachora" co sprzedaje takie specyfiki. Używałam nie raz, nie dwa a nawet kilka razy w miesiącu. I efekty: ano były, poza smrodkiem, który niejedna z Was wprost uwielbiała, włosy jakby błyszczeć zaczęły. No i na tym się kończy opowieść, dalszej części nie będzie bo po prostu przestałam go używać, i tak się zastanawiam czy któraś z Was go ciągle używa? czy faktycznie genialne efekty zostały potwierdzone? bo jakoś tak cicho po blogach...
  • awatar tojad: Ja mam wersję ciemną - bez kokosa - używałam dużo i często, ale porost nie przyspieszył, a włosy nabierały sinego odcienia :/. Może kiedyś zaryzykuję kupić jasny, ale kokos nie służy moim włosom, więc kupić w ciemno całe opakowanie trochę mi się nie uśmiecha...
  • awatar Słono - gorzka: ja używałam dość długo i efekty były w postaci szybszego wzrostu i polepszenia kondycji włosów. potem chyba skóra mi się przyzwyczaiła i efekty znikły, więc na czas wakacji go odstawiłam i ostatnio znów do niego wróciłam ale używam dość nieregularnie. ale uważam że wart jest swojej ceny i polecam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kochane, zrobiłam nowy post, wczoraj wieczorem, jestem bardzo ciekawa waszego zdania, waszej opinii zapraszam do poczytania i koniecznie napiszcie jak to u Was było

Miałam zamiast tytułu powyżej dać tytuł "jak zarabiać na blogu" tak z przekory, na pewno by więcej osób by kliknęło, ale wyszłam z założenia, że wejdą tutaj osoby szczerze zainteresowane tematem, które z potrzeby serca, pasji piszą bloga, które lubią po prostu blogowanie. Nie myślą o pieniądzach, prezentach, banerach, barterach i innych duperelach, o których ja nie miałam pojęcia wcześniej. Po prostu lubią blogowanie tak naturalnie jak naturalne jest oddychanie. Trochę górnolotnie co? ale według mnie - na pewno nie. Blogowałam już dużo wcześniej zanim urodziło się Snikersiniątko. Na zwykłym, starym jak świat i wiecznie nawalającym pingerze...
więcej na
http://kolanapiety.blogspot.com/2013/10/jak-cieszyc-sie-z-bloga.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziewczyny, martwię się
wiem powinnam do lekarza, wiem, że internet to zło i nie ma co czytać ale jeszcze wy mi zostałyście - miała któraś z Was nadżerkę?
mam wszelkie objawy, typu np. plamienia trwające tydzień przed @, bóle podbrzusza itp. moja mama również ją miała i jest to dziedziczne. Jak to było u Was? jest się czego bać?
  • awatar Walderdbeere.: Ja mam nadżerkę i jestem pod opieka lekarza. Powiedział mi ze jest mała i jeśli planuję ciąże to nie radzi usuwac. Bo bedzie bliźna i przy porodzie mogą byc problemy przez to ze moze peknac. Jeśli nic sie z nią nie dzieje. Nie rośnie to zostawic w spokoju. ..
  • awatar ♥♥♥Żona Niebieskookiego♥♥♥: hmmm. ja miałam ale chyba się wchłonęła bo jak byłam na cytologi to Zejda nic nie mówił lepiej jednak idź do lekarza a jeżeli do niego to nie mów mu że czytałaś na necie bo cię zrombie tak jak mnie gdy miałam tą bakterie w ciąży jak on mówi "kto czyta internet??"
  • awatar Jussi.: niedawno Marley pisała o tym, poszukaj na jej blogu ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie, nie mam zamiaru zdradzić męża, ani mi to w głowie. Wybaczcie ale lepszego niż mój mąż to może masz Ty, dla siebie, nie dla mnie Ale nie w tym rzecz. Spotkałam się z koleżanką, dawno nie widzianą, i tak od słowa do słowa się zaczęło -, że nie docenia, przez cały tydzień ani razu nie usłyszała dobrego słowa, przez cały tydzień nie usłyszała magicznego słowa"kocham" tylko wiecznie się jej czepia, cały czas krytykuje ale...niby kocha przecież powinna to wiedzieć i wtedy boom - zrozumiałam cały ten mechanizm. Wystarczy, że pojawił się jej kolega, ten co zawsze, ten przeciętny, niczym się nie wyróżnia, żaden z niego casanowa, i rozumem czy portfelem też nie grzeszy. Ale co? nagle owa koleżanka jest nim zainteresowana - bo powiedział: "ładnie dziś wyglądasz", wczoraj powiedział, że jest inteligentna a ta chłonie komplementy niczym gąbka. Co tam, że kolega co najwyżej "3" ważne, że powiedział coś miłego, przecież tak bardzo tego potrzebuje.
Niby nic, miłe słowo, ale coś tak urosło i kiełkuje. I tak właśnie zrozumiałam całą tą konstrukcję i dostałam w głowę - przecież to takie proste - brak zainteresowania, brak dobrego słowa, brak choćby krzty uczucia, powoduje że byle jaki okaz staje się tym "lepszym" choć normalnie nigdy byśmy na niego nie zwróciły uwagi. Niech sobie inna bierze, jak jestem za dobra, za ładna, za mądra, za pasjonująca a on przecież taki szarak. I nagle to właśnie "NIC" staje się jej obiektem zainteresowania. Jak się mąż w porę nie obudzi, a pewnie tak będzie, bo przecież sam się nie domyśli, straci ją. Być może na chwilę, być może na zawsze ale straci.
Niestety albo stety działa to również w dwie strony - także kochane, do dzieła, chwalmy nasze, bo to "nasze" właśnie, oby inna ta "przeciętna" zwróciła uwagę "naszego".
  • awatar kaprysek: @ahafiya✿: *)
  • awatar ahafiya✿: dziekujue za ten wpis :)
  • awatar Kaasiuuula: @kaprysek: Kochana ja po prostu mam taki charakter jakos z mezem sie dogadujemy ,jestesmy razem 3lata zanim sie pobralismy i tylko raz mielismy chwile zwatpienia i mysl ze sie rozejdziemy ale sie nie dalo.. po prostu uwazam ze jak obie strony chca to wszystko moze sie udac i trwac:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Właśnie wracam z zakupów. Codziennych, banalnych, zwykłych jak chleb, mleko i tablet
Pech chciał, że trafiłam na dostawę. I się zaczęło. Dziewczyny! to była sieczka! Ludzie się zaczęli przepychać, popychać, jedna drugiej wyrywać majtki. M A S A K R A. Owczy pęd działa więc i ja ruszyłam do walki. Nie można pokazać, że jest się słabym, trzeba patrzeć prosto w oczy, bez mrugnięcia, Broń Boże, niech Ci ręka zadrży - GAME OVER. Zaraz wyeliminują z gry i wyjdziesz z niczym.
Stoję sobie spokojnie, udało mi się dotrzeć do pierwszej bazy ubrań dla kobiet. Aż tu nagle przedziera się taka jedna, a że staram się być kulturalna, powiem, "nie za szczupła, do tego chyba zapomniała o porannej toalecie;P i mówi:

Pani Lidlowa: Daj Pani tą bluzkę...

reszta na:
http://kolanapiety.blogspot.com/2013/08/potwory-z-bagien-czyli-jak-przetrwac.html

 

 
Boże, jest mi tak strasznie przykro, siedzę i ryczę dosłownie, zapewne wiecie, że piszę o naszej pingerowej koleżance, razem przeżywałyśmy, śmiałyśmy się, doradzałyśmy...jest mi tak cholernie przykro...
 

 
To znowu My!
Znowu pinger szaleje, a ja się cieszę , że nie inwestuję w niego swojego czasu
zapraszam na blogspota:

http://kolanapiety.blogspot.com/2013/07/zrobieni-na-szaro.html

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›